13.11.2005

Moshgolfersi żyją i mają się świetnie. 13.11.2005 ekipa spotkała się w Gdańsku Głównym, aby popykać trochę na sławnej Stoczni. Ustawka była o tyle ciekawa, że po raz pierwszy miała z nami grać Gosia. Krążyły plotki, że z okazji koncertu jubileuszowego Solidarności, zrobiono tam porządek i nie ma już legendarnych hal, na których rozwijały się turbogolfowe gwiazdy z Trójmiasta. Plotki okazały się tylko plotkami a wszystko stało tak jak powinno- na miejscu. Ekipa była dosyć leniwa tego dnia, wszyscy wyglądali na nieźle skacowanych, przypominało to raczej spacer z kijami niż jakąś grę. Chłopaki zademonstrowali koleżance kilka trików i wytłumaczyli ideologię tej gry (czyli jej brak). Trzeba dodać, że najładniejszy kij w krowie ciapki posiadała właśnie nasza nowicjuszka. Nie mam pojęcia czy na allegro są już takie, czy była to chałupnicza robota. Oddaliśmy kilka strzałów, po czym stwierdziliśmy, że nie mamy za dużo piłek.... hehe. Byliśmy jednak na tyle leniwi, że nie szukaliśmy tych uderzonych. Stocznia stocznią, ale jest to już teren nieco nudny dla 3miejskiej ekipy. Padła idea, aby ruszyć na tzw. "rzeźnię". Byliśmy tam kiedyś na rekonesansie i każdy przyznał, że trzeba tam iść, aby zmienić dobrze nam znany stoczniowy klimat.

Podjechaliśmy kawałek, przeszliśmy przez dziurę w płocie i znaleźliśmy się na super miejscówce. Duży plac z gruzowiskami i ruinami budynków (chyba tylko centrum Gdańska ma takie atrakcje?) Tam sobie pograliśmy i rozejrzeliśmy się po okolicy. Cegły, telewizor, trzy wilczury, gazetki porno, gruz, pyl i mroźna pogoda- w skrócie tak to wyglądało. Pochodziliśmy, straciliśmy wszystkie piłki i zdecydowaliśmy, że czas do domów? Spotkanie było bardzo miłe i przyjemne, relaks po całości.

buli

!--FOTY--!

20.08.2005 FOTOSY z golf_to_hel_2k5

TUTAJ!

16.08.2005 ELO! ELO!

Jak wiecie, w ubiegły weekend w Kuźnicy na półwyspie helskim odbyła się kolejna edycja turnieju crossgolfowego - Golf TO HEL 2K5. Zwycięzcą tegorocznych manewrów na kuźnickiej plaży został nikt inny jak nasz znakomity kolega i jeden z założycieli MOSHGOLFERS, mianowicie Pajpen. Ze znakomitym wynikiem przebrnął przez liczne przeszkody na złotym piasku wybrzeża nim dotarł do każdego z dołków z ogólnym wynikiem 14 punktów. Komisja sędziowska zataiła poniekąd wyniki rozgrywek (bo kto grał dla punktów?), lecz z przecieków od samych zawodników wiemy, że spuścił nam wszystkim koszerne manto. Średni wynik nie schodził poniżej 20 punktów w tym 4-dołkowym biegu po znakomity puchar. Nieliczni (mshg!) zmieścili się w ciasnym marginesie poniżej 20 uderzeń. Walka była z odpowiednim doborem kija, poprawką na wiatr i krzywiznę plaży. W konfrontacji z tą ostanią załoga Rady Ministrów Offgolf Club Sopot używała metod bardzo doraźnych, mianowicie pomiarów poziomicą.

Po głównej części zawodów odbył się konkurs na celność, gdzie celem był namiot offgolers, a nagrodą zestaw nieśmiganych piłek Dunlop. Po licznych dogrywkach i próbach utrudnienia konkurencji (np. ładowanie driverem do celu, gdzie dystans był zaledwie na krótki putt :-) ) zwycięzcą został Michał - herszt drużyny Offgolfers a.k.a. (za)Miecio - szacun!

Kolejną atrakcją wieczoru były chwile kozackiego lansu na plastikowym greenie, przed okiem kamery Mieczysława, a na koniec afterparty w Surf Spot - Las Palmas. Posejdon dostał w ofierze większośc przywiezionych piłek za co oszczędził nam sztormu wieczorem. Polało się, co się polać miało i dokonano bilansu zawodów.

Ogólnie imprezę oceniamy na bardzo pięć i nie mozemy doczekać się następnej w takim wymiarze.

Wielkie dzięki Miecio, za organizację ustawki i wielkie dzięki wszystkim za przybycie.

DUŻE POZDRO!!!!!!!

prodakk

UWAGA! UWAGA!

Dla tych co jeszcze nie wiedzą - w przyszły weekend tj. 12.08 - 14.08 odbędzie się druga edycja crossgolfowego turnieju GOlf TO HEL. Yeah!! Turniej planowany jest na sobotę, a jak to w soboty bywa, po turnieju wielki after. Czerpiąc z zeszłorocznych doświadczeń wiem, że częsć rozgrywek odbędzie się między sobotą a niedzielą. Niech mnie dunder świśnie jak ktoś nie będzie próbował pozamiatać kijaszkiem w nocy. Mieczysław organizator rozsyłał maile z info na temat imprezy. Tak sie składa, że jednego takiego maila przeczytałem, a tam napisane, że miejsce akcji to "plaza od strony morza na wysokosci kempingu Polaris (piaty kemping za Wladkowem)" - jak ktoś to znajdzie to prosze o cynę albo wystrzelcie jakąś racę.
Jest też info o potrzebnych i niepotrzebnych akcesoriach, między innymi:

  • do niezbędnych można zaliczyć spiworek, karimatka, namiot, saperka, odznaki z harcerstwa, ze dwa granaty ręczne i alkohol w ilośćiach adekwatnych do własnych upodobań;
  • sponsorzy dali ciała, więc darmowego alku nie będzie, ale o tym już mówiłem, więc przejdźmy do następnego punktu;
  • oficjalnych nagród też nie będzie ale reprezentanci Moshgolfers będą rozdawać autografy i pozwolą zrobić ze sobą zdjęcie - jest o co powalczyć;
  • doszły mnie słuchy, że tancerek topless też nie będzie, więc niech każdy przywiezie swoje;
  • jak dla mnie możecie nie brać sprzętu do gry :) kibice tez sie przydadzą.


Pamiętaj: nie ważne jak grasz - ważne jak gubisz piłki.



Jescze jakieś wątpliwości??

Skontaktuj się z Mieczysławem - on wie.

Michal Berger
0 605 308 916

Pozdro wszystkie asy o ośle łąki!!

08.01.2005 Rozpoczęcie sezonu 2005

Rozmowa z bardzo reprezentantem Moshgolfers - Sir Buli von Kentucky o rozpoczęciu sezonu 2005 w Stoczni Gdańskiej.

prodakk: jako najbardzej reprezentant moshgolfers co sądzisz o dzisiejszej ustawce??
buli: ustawka byla bardzo żywiolowa, pilki lataly w powietrzu niczym pociski przeciwlotnicze w czasie bitwy o anglie:). przy zachowani minimlanych zasda bhp destrukcji uleglo wiele szyb
prodakk: tak, tak było w rzeczy samej
buli: obylo sie bez ofiar choć niejednokrotnie blisko bylo czołowego zderzenia piłki i głowy:)
prodakk: czy myślisz że jak na rozpczęcie sezonu... ustawka reprezentacyjna ?? myśląc globalnie
buli: bardzo reprezentacyjna:)
buli: ludzie z calej polski a nawet europy:)
prodakk: jak sądzisz, czy to prestiżowe wydarzenie wpłynie jakoś na scenę ofg w polsce??
buli: nie dbam o to bo wiadomo, że centrum offgolfowych wydarzeń jest 3miasto :D
prodakk: i na taką odpowiedź czekałem :D
prodakk: muchas gracias compadre
prodakk:elo!
buli: :D



Rozpoczecie sezonu 2005: FOTY!! & FILM!!

31.10.2004

W najbliższą środę, 03.11.2004r. o godz. 19:00 w klubie muzycznym UCHO, Gdynia ul. Św. Piotra 2, odbędzie się koncert hardcorowy na którym zagrają trzy znakomite formacje: Stretch Arm Strong, Razor Crusade oraz X's Always Win. Słówko o kapelach: STRETCH ARM STRONG to zespół pochodzący z USA, powstał w 1993 roku w Poludniowej Karolinie. Znani są przede wszystkim z tego, że grają melodyjnego hardcore'a starej szkoły. Na koncertach potrafią rozgrzać publikę do czerwoności, oczekujemy sporych wrażeń. Holenderska grupa RAZOR CRUSADE, która powstała w 2002 roku, na pewno nie zajmuje się muzyką disco, robią hardcore w dosłownym tego słowa znaczeniu. Trasa na której grają koncert w Gdyni ma promować ich najnowszy krążek "Infinite Water", będący drugim w ich krótkiej, lecz jak najbardziej trwającej karierze. X's ALWAYS WIN to załoga rodem z polskiego Wrocławia. Powstała w tym roku, więc ich występ w Gdyni jest jednym z pierwszych. W składzie zespołu można zobaczyć ludzi takich jak Stiepan (Apatia) grający na basie, oraz skład The Age (hardcore - Wrocław) na bębnach i strunach. Zapowiada się niezła zabawa, tak więc kto żyw niech we środę leci do Gdyni by tam niewątpliwie skonać ze zmęczenia po koncercie

Więcej info na stronie organizatora koncertu -->tutaj<--


Elo!

12.09.2004
Już w najbliższą niedzielę tj. 19.09.2004 o godzinie 18:30 w klubie Ucho w Gdyni odbędzie się od dawna oczekiwany (przez nas na pewno) koncert, a spodziewać się można :

  • DIE LAST, emo punk, Trójmiasto reprezent!
  • 100 INCH SHADOW - byłe Coalition, melodyjny, pozytywny hardcore,
  • EMBERS - metalcore rodem z Węgier,
  • CHILDREN OF GAIA - mocny jak brazylijska kawa, hc metal prosto z Ameryki PLD
  • i na koniec drugie uderzenie z Węgier, czyli BRIDGE TO SOLACE - energetyczny, szybki hc z dużą ilością melodii.

  • Więcej info na stronie organizatora koncertu -->tutaj<--

    Wszystkim, który przyjdą, tak jak sobie, zyczymy bandyckiego moshu!!!

    Elo!

    12.09.2004
    Koniec sezonu ogórowego! Powróty z wakacji, Cypry, Sycylie, Spoko, Maroko no i oczywiście pykanko. Ustawiliśmy kilka ustawek hy!! hy!!,...co tu duzo pisać, zajrzyjcie w foty i tu sobie też kliknijcie--->LaNs

    GRAJTA W GOLFA!!!!

    początek
    Elo!
    Przed tobą nowa strona poświęcona offgolfowi, tym razem w wydaniu trójmiejskim.
    Może nie jesteśmy pierwszą załogą nad Wisłą brnącą w tą tematykę ale nie jesteśmy też drudzy :), a dzięki tej stronie mamy nadzieję, że nie będziemy ostani. Chcemy tu pokazać, że golf to nie tylko sport dla brzuchatych prezesów wożących się merasiami czy innymi BMW, posiadających karty klubowe na polach golfowych, na które zwykły szarak nie wejdzie. Offgolf otwiera nowe możliwości dla tych, którzy tez by chcieli spróbować tej gry, a nie zależy im na kartach członkowskich, na prestiżu, na utrzymanych w dobrym stanie kijach i piłkach. Zapraszamy do czytania naszych newsów , oglądania galerii i wpisywania się do księgi gości. Pośmigaj po naszej stronie, zobacz jak to sie robi nad Bałtykiem:). Chcesz spróbować? Nie masz czym ani z kim? Złap z nami kontakt, chętnie pogramy :), wymienimy doświadczenia, może znasz dobre miejsca do gry, o których nie wiemy....turbo, cross, urban, dachy....jak sie da to spróbujemy :).

    10.07.2004 Impreza w Chałupach - Pierwsze otwarte zawody Offgolfowe

    Offgolfowe Elo!

    Pajpen:
    Jak dla mnie to za mało betonu, ale generalnie 5+. Dobra organizacja i w pyte klimat stworzyły niezapomniane zawody. Duże słowa uznania i wielkie dzięki dla Miecia:)......prodakku napisz jak dla ciebie było:).

    Słowo od Prodakk
    Jeśli czegoś brakowało na turnieju to tylko betonu ale nie ma co się dziwić, w końcu były to mistrzostwa w crossgolfie, a nie turbo...eeee...no też fajnie, chociaż może to za mało powiedziane...było naprawdę zajebiście. Może początek imprezy na to nie zapowiadał, a myslę tu o przyjeździe naszej załogi do Chałup (lało jak z cebra, zanim doszliśmy na kemping nie mieliśmy na sobie nic suchego) to po paru godzinach oczekiwania na lepszą pogodę ta w końcu nadzeszła. Lało z małymi przerwami przez cały weekend i możnaby pomyśleć, że granie w takich warunkach to żadna przyjemność. Dziwiła też postawa organizatora, który modlił się o złą pogodę...na szczęście wyszło to uczestnikom na dobre. Lepiej grać w małej mżawce niż w tłumie ludzi na plaży. Było tak, jak być powinno, dzięki przelotnym opadom deszczu obyło się bez ofiar.
    Pierwsza gra, jeszcze nieoficjalna, odbyła się w piątek wieczorem. Sprawdziliśmy pokrótce trasę, był to też czas na pogaduchy z Michałem Bergerem o tym i owym oraz o całym przebiegu i formie turnieju, którego był organizatorem.

    W sobotę, tj. dzień rozgrywek po tym jak już udało się nas powyciągać z namiotów (około 11:00 :) ruszyły przygotowania trasy. Chorągiewki, bannery, paleta z greenem, stolik sędziowski...pełen lans :) Jako że po drugiej stronie półwyspu kite'owcy zaczynali swoje loty czekalismy na rozwój wydarzeń co w konsekwencji skończyło się poślizgiem i pierwsza piła poszła w okolicach 15:00. Egzekutorem był Nikodem ziom rodem z trójmiasta. I tak po kolei każdy miał swoją chwię lansu na greenie, a potem chwile prawdy przed każdym z dołków.

    Cała trasa (100% plaża oraz krzaczory na wydmie i Bałtyk jak ktoś spartolił uderzenie) rozciągała się na długości około kilometra. Pochlastać się momentami można byo z tym piachem, no ale w końcu mistrzostwa Polski to nie jakieś tam rurki z kremem :) Zacięta walka od początku do końca. Parę godzin grania, a potem dobry odpoczynek na kempingu. Wszyscy rozpoczęli przygotowania do wieczornej imprezy połączonej z ogłoszeniem wyników i rozdaniem nagród. Beczka piwa ciuchy Loop'a, kije Howson. Żadna z nagród nie przypadła naszej załodze ale nie dla nich tam pojechaliśmy. Nasze osiągnięcia w porównaniu z najlepszymi na turnieju (niektórzy z nich mieli z 3-letnią praktyką w golfie) według nas są zadowalające. Najbardziej ucieszyło nas to, że w końcu mogliśmy poznać ludzi wcześniej znanych jedynie z forum offgolfers.pl.

    Dzień rozgrywek zakńczyliśmy imprezą na wysokich obrotach:) Raczej nikt się nie nudził. Co tu gadać...CI, co tam byli wiedza jak było, nieobecni niech żałuja. Zaimprowizowaliśmy małą partyjkę noccrossgolfa, a udało się to dzięki efekciarskim świetlikom. Kije i piłki wyglądały jak zestaw rycerza Jedi, granie takim sprzętem to fantastyczna sprawa.

    Doooobra, starczy tej paplaniny... więcej szczegółów na temat turnieju znajdziesz na offgolfers.pl. Sztorc!!!

    Pajpen: FOTY!!!

    28.06.2004
    Kręgi offgolfa w Trójmieście poszerzają się dośc znacznie ostanimi czasy. Niedawno skontaktował się z nami gdański Teatr Wybrzeże, reprezentowany przez aktora Marcina Czarnika. Marcin zaproponował nam wspólną grę w stoczni.
    ....Dlaczego teatr? Aktor grający w turbogolfa? Z początku też wydawało nam się to dośc dziwne ale na ustawce Marcin wszystko wytłumaczył. Teatr Wybrzeże przygotowuje się do wystawienia Hamleta wg. Williama Shakespeare'a w dośc nietypowej aranżacji. Sam spektakl wystawiany będzie w jednej z pustych hal suwnicowych, a tytułowy bohater to zapalony miłośnik turbogolfa. Pomysł na teatr w stoczni jest zupełnie odjechany i bardzo nam przypadł do gustu. Ogromna hala wyposażona w reflektory, siedzenia dla widowni i elementy scenografii robi duże wrażenie. Mieliśmy okazję obejżeć sobie cały plan działań aktorów, zapowiada się niezły turbohamlet :) Marcin pokazał nam swoją miejscówkę, a my zapoznaliśmy go z dołkami na stoczni(nieźle gra jak na aktora :)...to był jeden z lepszych wypadów turbo pełną gębą. Strażnicy nie mieli wiele do powiedzenia, byliśmy tam w pełni legalnie...piękna sprawa. Potem 19 dołek na mieście i plany na następne turbo. Wszystkich chętnych zapraszamy do obejżenia dramatu pod tytułem "H." w reżyserii Jana Klaty. Premiera odbędzie się dnia 02.07.2004, sztukę można będzie oglądać do końca sierpnia br.

    Więcej szczegółów na temat spektaklu i Teatru Wybrzeże <<---tutaj--->>

    30.04.2004
    Pod koniec kwietnia br. zmontowaliśmy ustawkę na turbo w stoczni. Do zabawy zaprosiliśmy zaprzyjaźnionych fotoreporterów ze stajni jednej z gazet. Myśleliśmy, że fotki robione naszymi aparatami są niezłe...nic bardziej mylnego. Panowie z wyborczej znają się na swoim fachu bardzo dobrze, więc nam nie pozostało nic więcej jak grać, a robieniem zdjęć zajęli się zawodowcy.
    Ktoś kiedyś powiedział aby na ustawkę nie iść bez aparatu :) Chociaż obiektywy nie do końca pozwalały skupić się na grze to lans był klasyczny, bez dwóch zdań :)

    Ehhh gdyby tylko rekiny ochrony stoczni nie wyszczeżyły na nas zębisk i nie rozdziawiały tak paszcz na dźwięk słowa turbogolf.... było by do końca wyśmienicie. Tak czy inaczej ze spotkania z panami ze straży przemysłowej oraz ich jednośladowych rumaków wyciągnęliśmy pewne wnioski i wiemy już, że nie ma się co z nimi patyczkować...załatwiamy legalne wejściówki i jazda. Jak ładnie poproszą to pozwolimy im pograć :) Jak nie będą chcieli współpracować to przyjmą propozycję korupcyjną i sie skończy zabawa, a co!! pszszszt!!



    Minimalne wymagania: IE 5.x 800x600, 16bit, Flash Player 7
    © 2004 by pajpen